Ciao! Im writing a lot about emotions. About openes and pure love. About You. About your story, that you writing yourself, and i want to share it with my photograps. One Question. how many times have you heard such slogans…? Exactly. They're just words that don't mean anything until together we give them their true meaning. That is why I open myself to you by telling my story. In my opinion, good photos require you to let me in your life for a while. But I also know that you must also have a chance to enter mine. I guess that's a fair approach. Sincere. but it is not a one-way exchange. let me let you into mine. Learn more about me i want to enter your world for just a moment. who stands behind norberto fiore

Slide W międzyczasie poznałem moją żonę Karolinę. Dzięki niej również stałem się tym kim jestem. Ona była motorem napędowym do zmian, wydoroślałem i stałem się bardziej odpowiedzialnym facetem. Nagle zdałem sobie sprawę, że z introwertyka już niewiele zostało. Co zabawne, to właśnie Karolina wciągnęła mnie w branżę ślubną. Przeprowadziliśmy się w jej rodzinne strony, Karoliny Tata wraz z jej bratem zajmują się filmowaniem wesel. Dołączyłem jako fotograf i powoli się zaczęło. Pierwsze, drugie, trzecie wesele. Sezon. Introwertyzm przepadł, a ja odnalazłem się w nowej formie tworzenia.
Choć poznawałem ludzi, rodziny, jednak cały czas istniał jeden problem. Jako podwykonawca nie mogłem nawiązać z nimi odpowiedniego kontaktu… Było trochę jak w pracy na etat, kiedy moja wizja fotografa ślubnego pragnęła budować więzi i wyjść poza ramy. Z tego powodu zapadła decyzja o założeniu swojej firmy. Chciałem czegoś więcej niż odhaczanie ślubów i czekania na kolejne zlecenia. Zawsze chciałem czegoś więcej. I w taki oto sposób jesteśmy tutaj… Zostałem fotografem ślubnym z wyboru. To decyzja podyktowana zmianą, która we mnie nastąpiła na przełomie paru lat. Miłość do tworzenia, do sztuk wizualnych, chęć poznania was, możliwość pokazania światu kolejnych zwyczajnie niezwyczajnych ludzi. Par, które mają swoją historię i z oczami pełnymi nadziei i ognia patrzą w przyszłość. Takie historie chce opowiadać, a nie robić tylko kolejne wpisy w portfolio z ładnymi zdjęciami. Uważam, że to uczciwe podejście. Szczere.

Przedstawiłem wam malutki wycinek mojego życia. Kolejne jeżeli tylko chcecie, odkryję przed wami w trakcie naszych rozmów.

Art & Love.
To, że będę tworzył było pewne już od samego początku. Jako dziecko wiele rysowałem, malowałem i ogólnie tworzyłem, bo to dawało mi największą radość. Na etapie wyboru szkoły średniej wiedziałem, że chcę tworzyć i zajmować się projektowaniem graficznym, więc poszedłem do technikum informatycznego. Grafiką zajmowałem się zresztą już wcześniej ucząc się na własną rękę. Wówczas nie pomyślałbym jednak, że będę fotografem ślubnym. Za dużo ludzi… Tak. Przez całe młodzieńcze lata byłem modelowym introwertykiem. Lubiłem samotne momenty, bez problemów i w środowisku, które znam. Mama, Tata, garstka znajomych i jeden przyjaciel z dzieciństwa.
Tamte czasy to przeszłość i choć ja jestem zupełnie inny, to jednak pewne rzeczy się nie zmieniły. Między innymi rodzina, która jest bardzo ważnym filarem mojego życia. To ona ukształtowała większość cech, które obecnie posiadam. Pochodzę z rodziny robotniczej, więc moi rodzice musieli wykazać się ciężką pracą i determinacją, żeby cokolwiek mieć. Wychowałem się w domu, w którym wartości takie jak szczerość, oddanie i pracowitość były wpajane na każdym kroku. Jestem niesamowicie wdzięczny Mirkowi i Asi za to, że wychowali mnie w taki sposób. Przekazali mi wartości, którymi kieruje się po dziś dzień.
Nie zmienił się także mój upór. Przez co nie porzuciłem wymarzonej drogi nawet wtedy, kiedy nie dostałem się na studia graficzne. Zapadła więc decyzja, że zamiast studiować grafikę będę ją praktykował. Podjąłem decyzje o wyprowadzce na Śląsk, co było przełomowym momentem w moim życiu. Nie było już miejsca ani na introwertyzm, ani na bańkę ochronną. Do nowego mieszkania, które widziałem tylko na zdjęciach trafiłem w sylwestra. O kontaktach czy znajomości w nowym mieście nie ma nawet co wspominać.
about me - my life - my work. From the beginning to now my little story.